Get Adobe Flash player
STRONA GŁÓWNA Gdańsk Gdańsk Bursztynem Słynący

przewodnik po Gdańsku - Marian Fifielski

Przewodnik po Gdańsku

Marian FifielskiFifiTravel

 

Jest przewodnikiem turystycznym po Trójmieście i członkiem Przewodnickiej Komisji Egzaminacyjnej przy Urzędzie Marszałkowskim woj. pomorskiego. Od 1985 roku oprowadza gości krajowych oraz turystów niemieckich (młodzież, przedstawicieli biznesu i polityki). Wielokrotnie organizował kursy dla kandydatów na przewodników turystycznych. Z historii Gdańska szczególnie interesuje się okresem Wolnego Miasta Gdańska.

Jest także pilotem wycieczek. Specjalizuje się w pilotażu grup niemieckich po Polsce (Pojezierze Zachodniopomorskie, Kaszuby, Mazury) oraz za granicą (Okręg Królewiecki, kraje nadbałtyckie i St. Petersburg).  Prowadzi biuro turystyczne Fifi Travel http://fifitravel.pl/. Marian Fifielski udzielał wywiadów w telewizji, prasie polskiej  i niemieckiej. Obecnie pisze również dla Fotoeskapady.pl.

Gdańsk Bursztynem Słynący

Bursztyn, popularnie zwany „złotem Bałtyku”, posiada wiele nazw np. jantar, amber, Jego łacińska nazwa to succinum a grecka elektron. Geologiczna nazwa to sukcynit. Powstał z  żywicy drzew iglastych a jego wiek datuje się na ok. 90 – 140 mln lat. Nasz bałtycki liczy sobie ok. 40 mln.

Polska nazwa wywodzi się od niemieckiego wyrazu „Bernstein” to znaczy „palący kamień”.

Wzmianki o bursztynie spotykamy już w czasach starożytnych. Karawany kupców greckich i rzymskich wędrowały po ten drogocenny surowiec już przed dwoma tysiącami lat. Powstał nawet tak zwany „szlak bursztynowy”, ciągnący się z południa Europy po wybrzeże Bałtyku w okolicach Gdańska i Królewca.

Bursztynowi przypisywano wielorakie znaczenia: od magicznych poprzez ozdobne, dekoracyjne do leczniczych. Zawsze należał do towarów ekskluzywnych, bardzo drogich, na których kupno pozwolić sobie mogli w zasadzie osoby zamożne, wywodzące się z bogatszych sfer społecznych.

W Gdańsku obróbka bursztynu znana już była od najdawniejszych czasów. Pierwsze gdańskie warsztaty, gdzie dokonywano obróbki bursztynu datuje się na X, XI wiek.

 

Szczególnie wysoko cenili sobie ten surowiec rycerze Zakonu Krzyżackiego, którzy za ich panowania w Gdańsku , nałożyli monopol zarówno na wydobycie, jak i jego obróbkę. Po rządami krzyżaków produkty bursztynowe ograniczały się z reguły do wyrobów przeznaczonych na potrzeby kultu religijnego. Znane były w tym okresie szczególnie słynne gdańskie bursztynowe różańce.

Po włączeniu Gdańska do Korony pojawiła się na szeroką skalę ogromna ilość „jantarowych' warsztatów i manufaktur. Powstawały w nich prawdziwe bursztynowe dzieła sztuki. Ich odbiorcami była  przeważnie bogata szlachta i magnateria. Niektóre wyroby trafiały nawet na salony zamków królewskich.

Coraz bardziej obok biżuterii sakralnej pojawiały się na rynku arcydzieła o przeznaczeniu dla potrzeb świeckich: szkatuły, puchary, fajki, sygnety, kolie, ozdobne figurki itp. Także niektóre elementy „bursztynowej komnaty” wykonane zostały w Gdańsku.

Ta zmiana w asortymencie uwidoczniła się szczególnie po przyjęciu przez gdańszczan prądów reformacji. W grodzie nad Motławą działali słynni na cały ówczesny świat bursztynnicy. Do najbardziej znanych należą mistrzowie Michał Redlin i Krzysztof Maucher.

Artyści pracujący „w bursztynie” skupialo się w cechach rzemieślniczych, nad którymi władzę i piecze sprawowała Rada Miejska. Obok nich spotykamy tak zwanych „partaczy”, Mimo że nie posiadali oni odpowiednich certyfikatów, to ich wyroby z powodzeniem konkurowały z tymi powstającymi u najznakomitszych mistrzów.

Wraz z nastaniem „ rewolucji przemysłowej” zmieniły się sposoby obróbki bursztynu. W miejsce manufaktur i warsztatów rzemieślniczych pojawiły się fabryki, w których miała miejsce masowa a co za tym idzie, często jednorodna produkcja.

Na historię „gdańskiego bursztynu” swój negatywny wpływ odcisnęła ostatnia wojna. Dawni bursztynnicy opuścili miasto. Minąć musiały lata, zanim odnowiła się sztuka obróbki bursztynu. Artyści, którzy zaczęli pracować „ w bursztynie” pojawili się na dobre dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku.

Dzisiaj największą chyba sławą cieszą się wyroby Pana Lucjana Myrty. Można je podziwiać m.in. w powstałym przed paroma laty Muzeum Bursztynu. Mieści się ono w dawnej Katowni i Wieży Więziennej przy Złotej Bramie.

Szczególnie bogate kolekcje biżuterii bursztynowej pokazywane są na organizowanych corocznie  w Gdańsku Targach Bursztynu – Amberif.

Także najwyższa nagroda na Festiwalu Piosenki w Sopocie to „bursztynowy słowik”.

Oprowadzając moich Gości w charakterze przewodnika po Gdańsku nigdy nie omieszkam zapoznać ich z tematyka związaną ze „złotem Bałtyku”, które stanowi obok Fontanny Neptuna i Żurawia najbardziej markowe „logo” Gdańska.

Jestem też przekonany, że nie ma chyba turysty, który opuściłby to miasto nie zaopatrzywszy się wcześniej chociaż w niewielka pamiątkę wykonaną w bursztynie, zakupioną najczęściej na ul. Mariackiej, którą bez wątpienia nazwać dziś można „ul. Bursztynową”

 

Z „bursztynowym” pozdrowieniem.

Marian Fifielski - przewodnik po Gdańsku