Get Adobe Flash player
STRONA GŁÓWNA Kraków Starsi_Bracia_W_Wierze

przewodnik po Krakowie - Anna Stalmach

Przewodnik po Krakowie

Anna Stalmach

Od 20 lat związana z krakowskim Oddziałem PTTK. Oprowadza po Krakowie młodzież, emerytów, plastyków, architektów (każda z tych grup wycieczkowych wymaga indywidualnego podejścia i przygotowania). Opracowuje wraz z Biurem Obsługi Ruchu Turystycznego PTTK tematyczne szlaki na szczególne zamówienie. Posiada uprawnienia instruktora przewodnictwa nadane przez Zarząd Główny PTTK, konieczne do prowadzenia praktyk przewodnickich i szkoleń dla kandydatów na przewodników. Od pięciu lat pełni funkcję kierownika Kursu Kandydatów na Przewodników po Krakowie  organizowanego przez PTTK. Jest też pilotem wycieczek.

Sama o swojej pasji mówi: „Zainteresowanie historią, Krakowem towarzyszyło mi od zawsze. Przewodnictwo daje  ogromną satysfakcję, jeśli wykonywane jest z zapałem, na odpowiednim poziomie i traktowane jak misja w stosunku do turystów i do dóbr kultury. Trzeba kochać Kraków i lubić ludzi!”

Kontakt  przez BORT PTTK Kraków ul. Westerplatte 5, tel. (12) 422-26-76  fax (12) 422-37-23 lub bort@krakow.pttk.pl.

Starsi Bracia W Wierze

Średniowieczny Kraków zamykał się obwodem murów obronnych na długości 4 km. Król Kazimierz Wielki poza stolicą w najbliższym jej sąsiedztwie założył dwa miasta satelitarne, Kazimierz i Kleparz.

 

Starsze z nich  lokowane było w 1335 roku. Otrzymało imię królewskie „Kazimierz” i herb w postaci pierwszej litery imienia króla zwieńczonej koroną. Władca nadał nowej jednostce urbanistycznej przywileje, polecił uporządkować teren wytyczając rynek miejski i siatkę ulic. Przyczynił się do powstania dwóch kościołów:  św. Katarzyny i Małgorzaty oraz Bożego Ciała, oba dominujące w architekturze swymi smukłymi gotyckimi sylwetkami. Zbudowano także Ratusz – siedzibę władz miejskich.

Obok ludności mieszkającej dotychczas na omawianym terenie bardzo szybko zaczęli się osiedlać Żydzi. Uciekając przed pogromami z krajów Europy zachodniej i południowej chętnie byli przyjmowani na Kazimierzu. Król wiedział, że przynoszą ze sobą znajomość handlu , bankowości, pisma  a co za tym idzie powodują rozwój miast. Cieszyli się opieką władcy i tylko jemu podlegali.

TempelZajmowali teren dawnej wsi Bawół i od części chrześcijańskiej oddzieleni byli murem z trzema bramami pilnowanymi przez strażników żydowskich. Chronili swoją odrębność wyznaniową i kulturową. Źle widziani byli wśród nich obcy. Żyli zgodnie z nakazami i zakazami danymi im od Boga zawartymi w Torze, mając ich do przestrzegania na co dzień 613. Nosili tradycyjne stroje: długie chałaty, tality, jarmułki, kapelusze, kołpaki w zależności od zajmowanej pozycji społecznej. Kobiety z zamożniejszych rodzin nakrywały głowy pięknie ozdobionymi , kosztownymi czepcami, ponieważ wychodząc z domu skromna żydowska żona powinna mieć zakryte włosy. Strój kobiety i mężczyzny podporządkowany był regułom religijnym. Do czasu wybuchu II wojny światowej   Żydowski Kazimierz tętnił życiem. Handlowano na ul. Szerokiej, prowadzono interesy, omawiano sprawy dotyczące gminy, dzieci biegały do szkoły, obchodzono uroczyście święta.

Kiedy zapadał zmrok w piątkowe popołudnie Żydzi udawali się do synagog na modlitwę a kobiety przygotowywały ucztę szabatową i zapalały szabatowe świece, błogosławiąc światło.

TempelW święto Jom Kipur najważniejsze w kalendarzu żydowskim mężczyźni ubrani w odświętne, białe kitle, po modlitwie w bożnicy udawali się o zmroku nad płynącą wodę aby dokonać obrzędu oczyszczenia się z grzechu.

W pięć dni później obchodzono święto Sukot. Do dzisiaj na dziedzińcach synagog kazimierskich

budowane są szałasy udekorowane bibułkowymi ozdobami. Mają upamiętniać wędrówkę Żydów przez pustynię po opuszczeniu Egiptu . W czynnej synagodze Remu zobaczyć można wtedy lulaw – bukiet złożony z gałęzi mirtu, wierzby, palmy  przygotowywany z najokazalszych gałązek i etrog –   rodzaj cytryny.

TempelSpacerując dziś wąskimi uliczkami  przywołujemy w wyobraźni klimat dzielnicy w której rozbrzmiewały dźwięki szofaru w święto Nowego Roku (przełom września i października. Żydzi posługują się kalendarzem księżycowym i liczą lata od stworzenia człowieka).  W mroku grudniowego wieczoru w oknach płonęły na chwałę Bożą lampy chanukowe, zapalane w święto Światła obchodzone w związku ze zwycięstwem Machabeuszy nad dynastią Seleucydów, pachniały świąteczne dania, takie do których dodaje się oliwę.

Można spróbować i obecnie potraw żydowskich. Czulentu- zapiekanki przygotowywanej na święto Szabatu. Aromatycznej, rozgrzewającej zupy z wołowiny doprawionej cynamonem. Nadziewanych gęsich szyjek, które są rarytasem. A na deser wyborna pascha czy słodkie  nadziewane makiem chamantasze pieczone na święto Purim na pamiątkę ocalenia Żydów od zagłady przez biblijną królową Esterę.

Poznanie kultury, tradycji, zwyczajów świata, który odszedł w zapomnienie pozwala udowodnić, że religie mają ze sobą wiele wspólnych cech, musimy tylko być otwarci i chcieć je poznać.

Kto dziś pamięta, że wzór do budowy kościoła w którym prezbiterium skierowane jest na wschód dała Świątynia Jerozolimska. Albo, że podczas obchodów święta Pesach stawiają na stołach to co niesie się do kościoła w koszyczku wielkanocnym.  „Poznać znaczy zrozumieć” Doskonały do tego będzie spacer po synagogach kazimierskich, starym cmentarzu żydowskim  czy wizyta w restauracji przywołującej klimat dzielnicy z przełomu XIX i XX wieku.

Zapraszamy na wycieczkę po Żydowskim Kazimierzu a rozwijając opowieść przeniesiemy się do czasu gdy Polacy i Żydzi mieszkając obok siebie stanowili razem społeczność Krakowa.

Przewodnik po Krakowie

Anna Stalmach

fot. Synagoga Tempel w Krakowie